Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
"Profesor Kuzniecow i jego roboty" - sztuka teatralna
dodano 25.12.2009
Ani to komedia, ani to tragedia... Ot, sylwestrowa opowieść o człowieku, który bardziej kocha roboty niż ludzi...
Matwiej Akimowicz Kuzniecow
28. 09. 1991 - 01. 01. 2055
Ojciec i przyjaciel robotów
Co do androidów profesora Kuzniecowa, spotkały je bardzo różne losy. Wdowa do Rafaile, Jewangielina, i jej przybrany synek, mały Foma, zamieszkali razem ze mną - Biełłą Łogwinowną Morozową. Niestety, nieszczęsny Foma bardzo szybko się zepsuł, bowiem zabrakło mu pseudomleka i pseudopapki (tylko Matwiej Akimowicz znał recepturę “czarodziejskiego” jedzenia dla robota-niemowlaka). Wielki Arni trafił z powrotem w ręce swojego organicznego dowódcy, generała Wrighta, i - zgodnie z wcześniejszym postanowieniem - został oddany na przemiał. Nie pomogły tu prośby i groźby Nastii, która wygłaszała moralistyczne frazesy typu: “Jason Kevin Wright nie wie, że kto daje i odbiera, ten się w piekle poniewiera”. Ona sama, Nastia, jak również Julij i Wielmira, stali się własnością jednej z nowosybirskich uczelni. Jeśli chodzi o Ałłę, wspaniałomyślnie odkupił ją wspomniany wcześniej prof. Kakashi Kobayashi (już widzę, jak Matwiej Akimowicz w grobie się przewraca!).
Profesor Kuzniecow był postacią niesłychanie kontrowersyjną, wieloznaczną i pełną sprzeczności. Nowoczesny technomaniak i konserwatywny tradycjonalista; wrażliwiec i złośnik; mizantrop i obrońca praw człowieka; antyspołeczny samotnik i osoba publiczna. Mówi się, że nienawidził ludzi, jednak ja sądzę, iż on po prostu się ich bał, a pulsujące na dnie serca pozytywne emocje przelewał na swoje roboty. Jedno jest pewne: Matwiej Akimowicz bardzo kochał androidy, dopóki te nie nadużyły jego bezgranicznego zaufania. Kuzniecow uważał roboty za istoty nadludzkie, anielskie - one były całym jego życiem, całym światem. Kiedy przekonał się, że nie są idealne, stwierdził, iż nie ma po co żyć. Matwiej Akimowicz… Postać tragiczna i komiczna jednocześnie…
Mam nadzieję, że zapamiętacie na długo tego niezwykłego człowieka. Bo chociaż posiadał trudny charakter i stronił od ludzi, wniósł bardzo wiele do rosyjskiej (oraz światowej!) robotyki i cybernetyki. Sława profesorowi Matwiejowi Kuzniecowowi!
K-U-R-T-Y-N-A
Natalia Julia Nowak,
16-20 grudnia 2009 roku
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW
























