Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
"Profesor Kuzniecow i jego roboty" - sztuka teatralna
dodano 25.12.2009
Ani to komedia, ani to tragedia... Ot, sylwestrowa opowieść o człowieku, który bardziej kocha roboty niż ludzi...
MATWIEJ (ponuro):
Ech, na cóż mi teraz życie?! (Słowami pijanego bohatera filmiku „Idę albo nie idę”) „Chrystusie Niebieski! Zabierz mnie do nieba!!! Albo do piekła…”
JULIJ (krzyczy, wyglądając przez okno):
Ale jaja! Wielki Arni, nadal w przebraniu Dziadka Mroza, goni uciekinierów na motorze!
Podekscytowani profesorowie podbiegają do drugiego okna.
WIELMIRA:
A na siedzeniu pasażera siedzi Ałła, ciągle przebrana za Śnieżynkę!
MATWIEJ:
Kurde balas, świat staje na głowie…
WORONINA (zaaferowana, teatralnie):
Tego się nie da do niczego porównać! To jest kompletnie do niczego niepodobne!
SMIRNOW:
Nieźle się zapowiada Nowy Rok 2055!
EPILOG - MONOLOG
Czas akcji: 2055-02-03
Miejsce akcji: Rosja - Obwód Kaliningradzki - Kaliningrad - siedziba redakcji “Mechatech Attack” - gabinet Biełły
Osoby: red. Biełła Łogwinowna Morozowa
Biełła Łogwinowna siedzi w swoim gabinecie (siedziba redakcji internetowego tygodnika “Mechatech Attack”), pisząc coś na komputerze. W pewnym momencie wstaje i zajmuje miejsce na środku sceny.
BIEŁŁA (do widzów):
Profesor Matwiej Akimowicz Kuzniecow zmarł śmiercią samobójczą, po straszliwych mękach spowodowanych wypiciem płynu z akumulatora. Nie udało się go uratować, chociaż jeden z robotów - Wielmira - bardzo szybko zorientował się, iż z jego właścicielem jest coś nie tak. Dzielna androidka, nauczona zaradności zapewne przez samego Matwieja, natychmiast wezwała pogotowie i zaprowadziła przybyłych helikopterem ratowników do pokoju konającego profesora. Niestety, było już za późno. Pan Kuzniecow zakończył swój żywot 1 stycznia 2055 roku, zaraz po wydarzeniach związanych z ucieczką Awksientija, Rafaiła i Swietłany.
Jeśli chodzi o pochówek, miał on miejsce w Nowosybirsku, miesiąc temu, czyli 3 stycznia. W smutnych uroczystościach pogrzebowych wzięły udział wszystkie roboty denata (oczywiście, oprócz tych, które zostały “rozstrzelane w pizdu” przez Wielkiego Arniego), kilkunastu profesorów z całej Rosji, kilkuset studentów, wielu dziennikarzy i innych osób zainteresowanych życiem lub działalnością Kuzniecowa. Przybył nawet osławiony cyborg Kakashi Kobayashi z Fukushimy, chociaż Matwiej Akimowicz otwarcie nim pogardzał. Na grobie zmarłego naukowca wyryto następujący tekst:
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW
























