Ciekawostka związana z "Drugą wojną medialną":
zabawa językowa, polegająca na przestawianiu kolejności imion i nazwisk, jest inspirowana pewnym autentycznym dialogiem.
:-)
Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
"Druga wojna medialna" - kontynuacja "Wojny mediów"
dodano 26.05.2008
Kontynuacja "Wojny mediów". Kiedy imperialiści medialni trafiają do więzienia, redakcje "Twojej Kroniki" i "Dziennika Referendalnego" pogrążają się w chaosie...
WOŹNY:
Proszę się przedstawić!
BARTŁOMIEJ:
Nowak Bartłomiej.
MARZENA (szeptem, do Bartłomieja):
I Marzena Łęga...
BARTŁOMIEJ (do domofonu):
I Łęga Marzena!
WOŹNY:
Nie ma pana Mimezisa. Wyjechał na ważne spotkanie do Bukaresztu.
BARTŁOMIEJ (rozczarowany):
To przepraszam.
Głośne kliknięcie, dochodzące z głośnika, sugeruje, że Woźny odłożył słuchawkę.
MARZENA (dość obojętnie):
Co teraz zrobisz?
BARTŁOMIEJ:
Nie wiem. Możemy pójść... dajmy na to... do redakcji "De facto". Pasuje ci?
MARZENA (ironicznie wywraca oczami):
Szczerze mówiąc, wszystko mi jedno... Towarzyszę ci tylko dlatego, że jestem twoją dłużniczką, chociaż wcale o to nie zabiegałam.
BARTŁOMIEJ (z nagłą wesołością):
A może wreszcie przestaniemy się kłócić i zmienimy... eee... temat rozmowy?!
MARZENA (zdumiona):
Przecież my się wcale nie kłócimy! O czym chcesz rozmawiać?
BARTŁOMIEJ:
Nie wiem. Wymyśl coś.
Marzena i Bartłomiej siadają na jednym ze schodków.
MARZENA:
Byłeś kiedyś nad Balatonem?
BARTŁOMIEJ:
W Starachowicach jest Balaton. To taki... eee... staw, lubiany przez... młodszą młodzież.
MARZENA:
Nie mów, że jesteś ze Starachowic!
BARTŁOMIEJ:
Jestem. I co z tego?
MARZENA (z mieszaniną dumy i radości):
Ty mój krajaninie, niech no cię uścisnę! Ja też jestem starachowiczanką, i to z krwi i kości!
BARTŁOMIEJ:
Serio?!
MARZENA:
Jak bum cyk-cyk! Uczę się w Technikum na Maja, zwanym Kurnikiem. Mój brat chodzi do zerówki, a siostra - do Gimnazjum nad Stawem. Moja mama do niedawna pracowała w Constarze, ale potem przeprowadziła się za granicę... Tęsknię za nią, chociaż wiem, że znalazła dobrze płatną pracę.
BARTŁOMIEJ (chichocze):
Wiesz, że mój wujek koszachtował z mafią starachowicką?
MARZENA:
Z mafią starachowicką?! Chryste Panie! (Z udawanym przerażeniem) Bartolomeo, ja się ciebie boję!
BARTŁOMIEJ:
Nie musisz. Jestem... eee... łagodny jak baranek!
MARZENA (żartobliwie):
Ale dla mnie na zawsze pozostaniesz przystojnym skurczybusem.
BARTŁOMIEJ:
Dlaczego?
MARZENA:
Może i jesteś nieśmiały, ale charakterek to ty masz. Nemezis dobrze wiedział, kogo wybiera na swojego następcę. Wszystkie Nowaki to cwaniaki. Zauważ, iż nawet w dowcipach Nowak jest najprzebieglejszą bestią.
BARTŁOMIEJ (zmieszany):
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
KOMENTARZE
| OD AUTORKI
| OD AUTORKI
Ciekawostka związana z "Drugą wojną medialną":
zabawa językowa, polegająca na przestawianiu kolejności imion i nazwisk, jest inspirowana pewnym autentycznym dialogiem.
:-)
zabawa językowa, polegająca na przestawianiu kolejności imion i nazwisk, jest inspirowana pewnym autentycznym dialogiem.
:-)
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW
























