Ciekawostka związana z "Drugą wojną medialną":
zabawa językowa, polegająca na przestawianiu kolejności imion i nazwisk, jest inspirowana pewnym autentycznym dialogiem.
:-)
Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
"Druga wojna medialna" - kontynuacja "Wojny mediów"
dodano 26.05.2008
Kontynuacja "Wojny mediów". Kiedy imperialiści medialni trafiają do więzienia, redakcje "Twojej Kroniki" i "Dziennika Referendalnego" pogrążają się w chaosie...
ANGELINA (z dumą):
Popatrz, Bartłomieju! To jest nasza nowa siła robocza!
BARTŁOMIEJ:
Widzę...
ANGELINA:
Wełniane Czapeczki wyręczają naszych poligrafów, którzy już dawno chcieli odpocząć od drukowania gazet. (Wskazuje palcem na sufit) Słyszysz ten hałas, dobiegający z góry? To właśnie drukarze zrobili sobie imprezę... Chociaż nie wykonują żadnych prac, nie tracą ani jednego grosza z comiesięcznej pensji. Jak za czasów komuny: "Czy kto robi, czy kto leży, parę złotych się należy"!
Bartłomiej przechadza się po pomieszczeniu, obserwując pracę jeńców wojennych. Wełniane Czapeczki spoglądają z pogardą na tymczasowego władcę Mandragory, ale zachowują milczenie. Młodzieniec wygląda, jakby był jeszcze bardziej skrępowany, niż zwykle.
BARTŁOMIEJ (bardzo nieśmiało):
Angelino... Oni tak... oni tak... codziennie?!
ANGELINA:
Słucham?
BARTŁOMIEJ:
No, czy oni codziennie... muszą tak... harować... żeby nie zostać rozstrzelanymi?!
ANGELINA (piskliwym głosem):
Nie wiem, o co ci chodzi, młodzieńcze! To chyba normalne, że jeńcy wojenni przynoszą korzyść swoim władcom, nie?
BARTŁOMIEJ (ze zdenerwowania wykonuje takie ruchy, jakby mył sobie ręce):
Chodzi mi o to, że... że oni mają takie spuchnięte oczy i zmęczone twarze... (Spuszcza wzrok, jakby wstydził się, że współczuje wrogim żołnierzom) A to znaczy, że harują dzień i noc bez wytchnienia!
ANGELINA:
Bartolomeo, na tym polega praca niewolnicza!
BARTŁOMIEJ:
Ale... czy nie można by... zrobić im przerwy? Chociaż na godzinkę...
ANGELINA (zirytowana, kręcąc głową):
Chłopcze, ja cię naprawdę nie rozumiem! Wełniaki to zwolennicy naszego największego wroga - Mateusza Genezisa, którzy nie zmiłowaliby się ani nad tobą, ani nade mną, ani nad innymi osobami z naszego otoczenia. Dlaczego tak się nad nimi litujesz?
BARTŁOMIEJ:
Bo... bo oni też są ludźmi!
ANGELINA:
I co z tego?
BARTŁOMIEJ:
Wydaje mi się, że potrzebują trochę odpoczynku... trochę rozrywki... Nie sądzisz?
ANGELINA (ostro):
Słuchaj, Bartłomieju, zachowujesz się skandalicznie! Przysiągłeś Karolowi, że nigdy nie dopuścisz się zdrady, okazując litość naszym wrogom. Musisz się wywiązać z tego przyrzeczenia, czy ci się to podoba, czy nie! Kolejna sprawa: jeśli nadal będziesz taki łaskawy, stracisz autorytet swoich podwładnych, a to poważnie osłabi twoją pozycję społeczną. Dopóki Karol przebywa w więzieniu, jesteś szefem "Dziennika Referendalnego" oraz innych wpływowych mediów. Zachowuj się adekwatnie do swojej sytuacji życiowej. Wełniane Czapeczki to jedynie siła robocza, pracująca na rzecz Mandragory. I tak ma pozostać. Jak mówi przysłowie: "Porządek musi być!".
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
KOMENTARZE
| OD AUTORKI
| OD AUTORKI
Ciekawostka związana z "Drugą wojną medialną":
zabawa językowa, polegająca na przestawianiu kolejności imion i nazwisk, jest inspirowana pewnym autentycznym dialogiem.
:-)
zabawa językowa, polegająca na przestawianiu kolejności imion i nazwisk, jest inspirowana pewnym autentycznym dialogiem.
:-)
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW
























