Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
W morzu… Żydów
dodano 19.10.2009
Jakże często spotykamy się ze współczującym stwierdzeniem, jak to by trudno miało być Żydom mieszkać „w morzu Arabów”. Reżim izraelski miałby być bezbronną wysepką w morzu wrogich ludów, z których kilka miałoby zasadzać się na nie.
Jednak jeżeli ktoś mimo wszystko uważa Persów za religijnych fanatyków, z których większość gotowa jest na samobójstwo w imię zniszczenia Izraela, powinien się zastanowić, czy takie postawy społeczeństwa Irańskiego, nawet gdyby występowały, przekładałyby się na postawy rządzących tym państwem. Ponieważ osobom nie znającym obcych społeczeństw łatwo jest popaść w fantazje na ich temat, posłużmy się pewną analogią.
Nieliczni z głęboko wierzących chrześcijan zdolni byli do absurdalnych czynów, głodzili się, obcinali sobie genitalia, spędzali życie na słupach czy zamurowywali się, a wszystko z religijnego fanatyzmu, ale czy możemy z tego wnioskować o słabości i irracjonalności dyplomacji watykańskiej uchodzącej za jedną z najsprawniejszych (i najsprytniejszych) machin politycznych świata? Czy widział ktoś szejka sponsorującego terroryzm wysadzającego się w powietrze samemu? Czy przywódcy jakiejkolwiek sprawy, sterujący swoimi zwolennikami i wykorzystujący ich, sami poświęcają się dla tej sprawy? Jest wielce nieprawdopodobne, żeby zarówno religijne jak i świeckie władze Iranu były bardziej irracjonalne w swoim użytkowaniu broni atomowej niż są, często motywowane religijnie, władze Izraela, władze na Zachodzie, zdolne do takich nieprzemyślanych decyzji, jak te Busha, czy władze totalitarnej Korei Północnej. Wreszcie jest nieprawdopodobne, aby były bardziej irracjonalne, niż władze Pakistanu, państwa powołanego do życia jako ta część Indii, która nie tylko będzie zamieszkiwana przez muzułmanów ale też będzie miała charakter islamski.
Co ciekawe, władze państw zachodnich, które swoim obywatelom zawzięcie wmawiają bajki o irracjonalności i agresywności władz Iranu, same zdają się w te zjawiska nie wierzyć. Wśród tylu opcji rozwoju wypadków wokół sporu o prowadzenie przez Iran (cywilnego) programu atomowego, od sankcji wobec tego kraju, przez zbombardowanie go, po inwazję lądową (a czasem nawet, wspominaną pół poważnie, nuklearną) na ten kraj, wymienianych przez komentatorów nigdy nie pojawiają się opcje, w ramach których zastraszony Iran w panice mógłby zareagować agresywnie i irracjonalnie zaatakować Irak, Afganistan, północny Pakistan czy chociażby zastosować sankcje wobec tankowców płynących z Zatoki Perskiej do USA. Zatem czy ktokolwiek poważny, nawet u nas na Zachodzie, wierzy, że to władze Iranu są zdolne do irracjonalnych zachowań?
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW



















