Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Przemoc - ekran i życie
dodano 09.05.2008
Siła nałogu podglądania telewizyjnych obrazów jest ogromna; telewizja od kilkudziesięciu lat oddziałuje na ludzkość, bez dnia przerwy.
Najczęściej popełniana forma morderstwa jest powodowana konfliktem rodzinnym, zatem obraz mordercy typu „Leon Zawodowiec (reż.L.Besson), to w porównaniu w zestawieniu z naszym „sąsiadem” pastwiącym się nad dzieckiem lub żoną, rzeczywistość marginalna. Morderca, agresor żyje często tuż obok, albo nawet jest obecny w naszej rodzinie! W „Polityce” (4 października 2003), w artykule: „Krzyk zza ściany” czytamy: „... wydaje się, że duża część społeczeństwa milcząco akceptuje przemoc domową i traktuje ją jako nieunikniony element życia codziennego” . Jeśli coś uważamy za nieuniknione, to układamy się z tym, oswajamy, tak bardzo żywo na to nie reagujemy, przybieramy postawę chłodnego obserwatora, podobnie jak podczas oglądania filmu, gdzie leje się krew, gdzie patrzymy na agresje, jak dopełnia się, i snuje rozmaite fabuły przed naszymi oczyma. Także kiedy potem słyszymy wrzask zza ściany i płacz katowanego dziecka lub pisk maltretowanej kobiety milkniemy i czekamy aż rzeczy się dopełnią. -„W warszawskim blokowisku mężczyzna zabił konkubinę. Cała klatka wiedziała, że od lat źle żyją. Kiedy zabił, przyjechali policjanci, a po nich ekipa telewizyjna. Sąsiedzi opowiadali, że przewidzieli tę tragedię. Sąsiadka z dołu mówiła, że słyszała wrzaski, a potem taki huk, że aż żyrandol przygasł” .
Tak było również w Legnicy, gdzie lokatorzy wieżowca słyszeli krzyki mordowanego w windzie mężczyzny nie reagując . Reagujemy jednak na tzw. marszach milczenia, ma to być wyraz naszego buntu przeciwko przemocy, jednakże tak naprawdę nie rozumiemy, że przemoc jest obecna w nas samych, bo kiedy już wracamy z takiego milczącego protestu, siadamy przed telewizorami, aby już po kilku dniach np. śledzić masowo obrazy nad wyraz przesiąknięte agresją i przemocą, śledzimy je i uważamy za atrakcyjne za dobrą formę spędzania wolnego czasu. Jest to zachowanie nielogiczne, praktycznie bez sprzeciwu dajemy przyzwolenie przemocy, aby wpływała ona na tożsamość całego społeczeństwa i była obecna w naszych domach, na ekranie telewizora, na naszych ulicach, w miastach, szkołach, w kulturze, w języku, którym się codziennie posługujemy i w mentalności, gdyż - „siła agresji pomaga osiągać cele”, wyścig trwa, coraz trudniej jest się przebić i osiągnąć „sukces”. Przykładów, jak stosować agresję dostarczają nam również politycy zajmujący się „gospodarowaniem” naszego państwa. Telewizja niejednokrotnie „pomaga” nam przygotować się do walki, ludzie szukają w telewizji wzorców osobowych, kobiety: „rozwiązania w jasny oraz szczęśliwy sposób wszelkich życiowych trudności i konfliktów /.../, męska część widowni: ideału osobowego, wzoru silnego mężczyzny” . Nikt, raczej nie lubi się stawiać w charakterze osoby przegranej, odrzuconej przez grupę, dlatego też wzorcowymi postaciami dla nas są super bohaterowie, którzy aby się utrzymać przy życiu, są niejako powołani do stosowania przemocy. -„Naświetlając się” rozmaitymi programami, w których widzimy rozmaitych eksterminatorów, „predatorów” itd., zaczynamy postulować, że należy ostro się przeciwstawić złu, mordercom, i rozmaitego typu patologiom. Postulujemy podwyższenie surowości kar, łącznie ze stosowaniem kary śmierci i mamy ugruntowaną przez media nadzieję, że to musi przynieść oczekiwany rezultat, podczas gdy zagrożenie i walka o bezpieczeństwo całego społeczeństwa, powinna się rozgrywać zupełnie na innych płaszczyznach, bowiem bez rozpoznania problemu i bez podjęcia działań prewencyjno-zapobiegawczo-wychowawczych, nie można liczyć na zniwelowanie poziomu agresji w społeczeństwach. Od lat 90, kino i telewizja, docierają do szerokiego widza ze wzmożoną promocją anty-wzorów. – „Gangsterzy, bandyci i oszuści przedstawiani są w pozytywnym świetle. Z wielu filmów możemy wywnioskować, że podział na ludzi uczciwych i nieuczciwych, społecznych i aspołecznych jest sztuczny, gdyż skłonnościami do agresji „Matka Natura” obdarowała wszystkich sprawiedliwie, w równym stopniu. Nie ma ludzi o „gołębich sercach”” . Telewizja, jak wspominają liczni autorzy np. H.J.Schneider oraz Joanna Sosa, niechętnie produkuje programy pokazujące, do czego prowadzi stosowanie przemocy w krwawych filmach, mordercy tylko mordują, a następnie szybko są eliminowani . Nie pokazuje się natomiast prawdy o tym, co się dzieje z psychiką morderców i eksterminatorów po popełnieniu mordu; nie tak często też mordercy czy innego rodzaju przestępcy, stają przed wymiarem sprawiedliwości, raczej w rozmaity sposób unikają jakiejkolwiek odpowiedzialności . To wszystko może wywołać wśród widzów takie przekonanie, że agresja popłaca, że mord i przemoc pozostaje bezkarna.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW



















