Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Siedem grzechów premiera
dodano 21.09.2007
Premier Jarosław Kaczyński nie chciał podzielić się władzą z Platformą, a koalicję z Samoobroną i LPR traktował jako zło konieczne. Swoimi działaniami pogłębił podziały w społeczeństwie. Teraz umywa ręce.
Politycy PiS – rzecz jasna, z premierem na czele – nie ukrywają też niechęci wobec poprzedników parlamentarnych. Spektakularne akcje aresztowań w związku z finansowymi niejasnościami – zakończone śmiercią Barbary Blidy – tylko potwierdzają tę tezę. Członkowie partii rządzącej bardzo chętnie oświadczają też przy każdej okazji, iż ich rząd jest zdecydowanie najlepszym od 1989 r. Przytaczają przy tym tylko te fakty i liczby, które są im wygodne. Nigdy oczywiście nie wspomną, że społeczeństwo nigdy nie było tak skłócone ze sobą jak obecnie, zaś poziom narodowej nieufności wobec ludzi i panującej władzy jest niebezpiecznie wysoki.
Rząd Jarosława Kaczyńskiego odchodzi w niepamięć. O ile, oczywiście, PiS nie wygra nadchodzących wyborów. Nawet jednak wówczas osiągnięcie jakiegokolwiek kompromisu będzie dla Kaczyńskiego bardzo trudnym zadaniem. Przez dwa lata sprawowania władzy zdążył popaść w konflikty praktycznie ze wszystkimi liczącymi się partiami i stronnictwami.
Nie można, oczywiście, uważać minionego okresu za absolutnia stracony; rząd PiS w istocie osiągnął pewne sukcesy. O wiele więcej było jednak porażek i poszkodowanych niewinnych obywateli. Partia Kaczyńskiego, chcąc dobrze dla jednych, usiłowała zniszczyć drugich i na tym opierały się w dużej mierze jej rządy. Olbrzymia nieufność, kłamliwość i pamiętliwość znacząco pogłębiły podziały w społeczeństwie i spowodowały, iż mniej się obecnie mówi o przyszłości, a więcej – o zaszłościach z minionych lat. Z kolei kompletny brak kultury politycznej, agresywne działania i chciwość prezentowane również na forum międzynarodowym skompromitowały nie tylko Kaczyńskiego i PiS, ale też całą Polskę w oczach Europy i świata.
Były też momenty, gdy próbowano zachwiać podstawy demokracji, jednak Trybunał Konstytucyjny czuwał. Oby tylko pozostał niezależny. Należy mieć nadzieję, iż władza wybrana w najbliższych wyborach – jakakolwiek będzie – skupi się mniej na wojowaniu i niszczeniu politycznych przeciwników, a bardziej na racjonalnych działaniach we wspólnym interesie, ku dobru Polski i współpracy międzynarodowej.
Tym razem będzie o to łatwiej. Bo rządy PiS zaprezentowały w sposób idealny, jak postępować nie należy.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW
























