Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Samochodem po bezdrożach Krety - 2006
dodano 12.02.2007
Wiekszość turystów przybywających na wyspę leży na plaży, a zwiedzanie traktuje jako coś przymusowego lub dodatkowego. Dlaczego warto zobaczyć Kretę w całości podróżując wygodnie samochodem? Kilka słów na ten temat...
MATALA - Festos - Timbaki - Spliti - Koksare - Mariou - Mirthios - Palm Beach i Monastyr - Plakias - Selia - Hora Sfakion
Kolejną atrakcją na tej trasie jest Monastyr koło Plakias i Palm Beach - zobaczycie ją na wielu widokówkach z Krety. Ze skalistych gór, płynąc najpierw wielkim wąwozem, wpływa do morza przez piaszczystą plażę rzeka. Widok przepiękny. Na plażę można dostać się tylko pieszo. Samochód można zostawić na parkingu poniżej monastyru lub przejechać spory kawałek, kretą, górską, szutrowo-kamienistą drogą do poprzedzającej Palm Beach plaży i przejść się około 10 min ścieżką nad przepaścią. Widoki cudowne, turkusowa, krystalicznie czysta woda, mało turystów, jedna tawerna, brygada turystów rozbita na dziko pod namiotami. Pełen luksus. Można wejść na pobliski szczyt (droga na parking przy monastyrze) około 800 schodków, oczywiście nie betonowych tylko wykutych w skale i stamtąd podziwiać ten cud natury. Polecam.
Na Palm Beach zabawiliśmy od 14 do 18.30.
Dalej jechaliśmy przez Plakias (bardzo wietrzna miejscowość tuż nad morzem) do Hora Sfakion.
Byliśmy na miejscu około 21. Szybo znaleźliśmy pokój, bo mieścina niewielka. Ceny spadły. Pokój hotelowy bez śniadania 35 euro, pokój w apartamentach 25 euro. Myślę, że mogliśmy wytargować do 20, ale już nam się nie chciało. Późno, zmęczeni, myśleliśmy tylko o prysznicu, kolacji, zimnym piwku i spaniu. Zostaliśmy tu na 3 noce.
Dzień piaty (środa)
Lutro: Do Lutro można się dostać tylko promem, pływa kilka razy dziennie. My wybraliśmy za pierwszym razem 13.30, a kolejnego dnia 10.30.
Lutro jest naprawdę urocze i w tym miejscu mógłbym nawet spędzić 7 dni na plaży nic nie robiąc, chociaż tego nie znoszę. To miejsce jednak mnie urzekło.
Kilkanaście domków w jednym rzędzie pod skalną ścianą, żwirowa plaża – tak, jak lubię, perfekcyjnie czysta woda, małe knajpki, tylko jeden rząd leżaków przy plaży. Idealnie. Jak na tak śliczne miejsce bardzo mało turystów. Większość przyjeżdża autokarami do Hora Sfakion, aby wejść na prom i popłynąć do Wąwozu Samaria. Nie zatrzymują się więc w Lutro, bo nie mogą.
My byliśmy w o wiele bardziej komfortowej sytuacji. Pełna wolność :). Tak spędziliśmy piaty dzień, leżąc na plaży, zajadając się owocami, nurkując, pływając, bawiąc się na plaży. Idylla. Później promem z powrotem do Hora S. około 19. Odpoczynek, kolacja, piwko, siedzenie, pogaduchy, spać :]
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW






















