Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Mariaż przemysłu nuklearnego i złota na ziemiach Zachodnich Szoszonów
dodano 21.06.2011
polityka
usa
manipulacja
stany zjednoczone
górnictwo
odpady
george w. bush
indianie
prawa człowieka
bomba atomowa
indian
składowisko
elektrownia atomowa
uran
ludy tubylcze
rdzenni amerykanie
energetyka atomowa
zachodni szoszoni
szoszoński
nevada
elektrownia jądorwa
przemysł nuklearny
bomba jądrowa
paliwo jądrowe
promieniowanie
Rózwój przemysłu nuklearnego i górnictwa uranu w Stanach Zjednoczonych od zawsze wiązał się z naruszaniem praw rdzennej ludności. Zachodni Szoszoni są jednym z ludów najciężej dotkniętych przez rozwój sektora atomowego.
Corbin Harney zmarł na raka w 2007 roku.
RADIOAKTYWNE ODPADY POD GÓRĄ YUCCA MAJĄ TAKŻE POSMAK ZŁOTA
Obecnie na obszarze Stanów Zjednoczonych znajduje się dalece ponad 75 tysięcy wysokotoksycznych odpadów jądrowych przechowywanych na obszarze całego kraju. Liczba odpadów wzrasta średnio o 2 tysiące każdego roku. Od 1980 roku Departament Energii rozpoczął badania nad potencjalnymi miejscami, które mogłyby posłużyć jako stałe składowiska odpadów nuklearnych. W 1987 roku zdecydowano się na kontynuowanie dalszych prac jedynie w obrębie góry Yucca jako potencjalnym miejscu lokalizacji składowiska. Dążenie do utworzenia radioaktywnego wysypiska w tym właśnie miejscu należy uznać za co najmniej zaskakujące. Góra Yucca literą Traktatu z Ruby Valley należy do Zachodnich Szoszonów i stanowi święte miejsce dla rdzennych mieszkańców tego regionu.
Składowisko zgodnie z pierwotnym planem miało powstać w tunelach pod górą Yucca. Projekt jest niepewny i nie jest pozbawiony wielu potencjalnych zagrożeń. Odpady miały być składowane w bezpiecznych pojemnikach przez następne 10 tysięcy lat ale tak naprawdę trudno oszacować czy na przestrzeni kolejnych tysiącleci, pojemniki wypełnione po brzegi odpadami radioaktywnymi byłyby odporne na ciągłe i permanentne oddziaływanie żrących substancji chemicznych oraz erozję pod wpływem wody. Nawet najmniejszy przeciek w tych okolicznościach groziłby zanieczyszczeniem wód gruntowych. Góra Yucca jest częścią grzbietu wulkanicznego liczącego sobie 3 miliony lat; 7 młodych wulkanów znajdujących się w okolicy stanowiłoby stałe zagrożenie dla stabilności promieniotwórczego repozytorium. Niewiele mniej problemów nastręczałby transport radioaktywnych odpadów do Yucca. Niebezpieczne substancje załadowane na pokłady barek, do ciężarówek i pociągów, podróżowałyby po całym kraju, będąc transportowane nie rzadko w pobliżu miast a nawet przez centra dużych skupisk ludności. Ocenia się, że do 50 milionów ludzi żyjących w sąsiedztwie linii transportowych byłoby narażonych na konsekwencje ewentualnej katastrofy.
Pomimo zagrożeń Departament Energii po badaniach opiewających na kwotę 6,3 miliarda dolarów ogłosił w 2001 roku, że składowisko można otworzyć już na przestrzeni najbliższych 9 lat, do 2010 roku. Ekspertyzę ogłoszono bez konsultacji z Zachodnimi Szoszonami. Członek Krajowej Rady Zachodnich Szoszonów, Johnnie Bobb będący także duchowym przywódcą Szoszonów z rezerwatu Yomba co roku prowadził wiosenne święto Newene Sogobi Mava’a Mia. W 2000 roku tak jak zwykle piechurzy i biegacze na przemian otaczali zachodnie i wschodnie granice Poligonu Nevada aż po górę Yucca.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW



















