Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
W wojnie o wolność
dodano 10.04.2007
Irlandzka Armia Republikańska ma na swoim koncie zamachy bombowe, napady, porwania i zabójstwa. Ale obok tego osiągnęła też coś znacznie ważniejszego. Wywalczyła Irlandii niepodległość.
Tydzień później to IRA wzięła odwet. W hrabstwie Cork zasadzkę na policjantów przygotował Tom Barry, jeden z najskuteczniejszych dowódców bojówkarzy. Z punktu widzenia Irlandczyków, zasadzka się udała. Doszło tam do rzezi. Poległo 18 policjantów, spalono dwa samochody a broń i amunicję skradziono. W policyjnym raporcie napisano później, że ciała były okaleczone, prawdopodobnie przy pomocy siekier.
Anglia wprowadziła stan wojenny, a dzień później, w odwecie za masakrę, policjanci spalili budynki śródmieścia Cork. Z dymem poszły między innymi ratusz i biblioteka. Straty wyceniono na 3 mln funtów.
Pod koniec roku 1920 sporządzono statystykę. Zginęło 176 policjantów, 54 żołnierzy i 43 cywilów. Do cywilów zaliczają się też zamachowcy IRA, bo atakowali zawsze ubrani w zwykłe ubrania, toteż niełatwo było oddzielić prawdziwego cywila od członka IRA.
W 1921 roku działania Irlandczyków nasilały się. Tylko od stycznia do kwietnia zabito aż 73 informatorów policyjnych. 19 marca w hrabstwie Cork ponad stuosobowa brygada dowodzona przez komendanta Toma Barriego, przygotowała zasadzkę na oddział policyjny. Było to spektakularne zwycięstwo IRA, której bojownicy otoczyli trzy razy liczniejszą formację jadącą na ciężarówkach. Ta akcja zmusiła rząd w Anglii do podjęcia jakiejś decyzji. Albo rozmowy pokojowe, albo wysłanie do Irlandii regularnej armii.
6 dni później studwudziestoosobowa bojówka IRA podpaliła Urząd Celny w Dublinie, który był siedzibą brytyjskich wydziałów administracyjnych. Z dymem poszły kartoteki, które stanowiły podstawę do infiltracji organizacji niepodległościowych. Zwiększyło to liczbę obław i brutalność policji. Teraz podejrzanych już nie aresztowano, tylko rozstrzeliwano.
Zawieszenie broni
Straty po obu stronach nieustannie rosły. Wszyscy byli już zmęczeni wojną. Brytyjska opinia publiczna domagała się zakończenia walk. Niektórzy ministrowie zaczęli mówić, że poczynania sił królewskich szkodzą wizerunkowi Anglii za granicą. W Wielkiej Brytanii powstawały nawet organizacje solidaryzujące się z Irlandczykami.
22 czerwca król Jerzy V zaapelował w Belfaście o położenie kresu walkom i wybaczenie wzajemnych win. Miesiąc później weszło w życie zawieszenie broni. Na ulicach irlandzkich miast wreszcie zapanował spokój. Przynajmniej na kilka miesięcy.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW



















