Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
"Świat według smoka" - fragmenty 4-6
dodano 16.02.2007
Nadeszła zima… Wszędzie jak okiem sięgnąć leżał biały zimny śnieg, a drzewa były pozbawione liści. Trudno było cokolwiek upolować, co by starczyło na cztery puste, smocze żołądki.
- A żebyś wiedział, ze pójdę! – powiedział schylając się po coś – Tu na pewno niczego nie złowię! – mówiąc to rzucił mocno kamień do wody.
Przypadkiem kamień ten trafił mnie w głowę, która miałem na wpół wynurzoną. To uderzenie dosyć mnie zabolało, co wyraziłem głośnym rykiem. Ci ludzie, gdy go usłyszeli najpierw znieruchomieli zaskoczeni (czy też może przerażeni), a potem rzucili się do ucieczki głośno przy tym pokrzykując.
Kiedy tylko ich krzyki ucichły w oddali wyszedłem na brzeg, a następnie pomaszerowałem w kierunku polany, z której zamierzałem wystartować do lotu. Gdy już byłem w powietrzu kierując się ku memu domowi zacząłem się zastanawiać nad tym, co się wydarzyło nad jeziorem: Teraz ludzie wiedzą, że tu jestem, a to może mi przysporzyć kłopotów. - pomyślałem przypominając sobie te wszystkie historie o smokach zabitych przez ludzi, które opowiadała mi mama – Hmm. Może jak nie będę dawał oznak życia przez jakiś czas, to mieszkańcy wioski pomyślą, że opuściłem tą okolicę albo, że tym chłopakom wydawało się, że mnie widzieli… - z tą myślą wkroczyłem do mojej jaskini, postanawiając, że przez następne dni będę się trzymał z daleka od jeziora…
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW



















