Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Wywiad z Predatorem
dodano 24.04.2008
Rozmowa z młodzieńcem na temat przemocy zaczerpniętej z obrazów telewizyjnych (młodzieniec tuż po próbie samobójczej)
Co sądzisz o programie „Nieustraszeni”, polskiej edycji „Fear Factor”?
- Nie ciekawi mnie. Gorsze rzeczy robiłem i się tym nie szczycę, nie chwalę. Wielka mi to polityka, wejść do gówna po szyję za pieniądze. Każdemu, jak by dali pieniądze, to każdy wszedłby do gówna i zjadłby muchę.
Czy lubisz oglądać filmy katastroficzne?
- Nie lubię, bo mnie denerwują. Każdy film jest taki sam, one się różnią tylko tytułami, a listą dialogową i scenariuszem, wcale.
Czy przemoc może być seksy i może podniecać?
- Jak dla mnie, to nie, ale różni ludzie żyją na świecie np. tacy, którzy lubią pejcze i takie rzeczy i dla nich to jest seksy. Ja się nie mogę wypowiadać za innych.
Czy osoby starsze np. emeryci lubią oglądać przemoc?
- Nie mam pojęcia... Powiem ci fajną rzecz. Mój kumpel coś tam robił na komputerze i wygaszacz mu się załączył, wyglądało to tak, że na monitorze litery szybko płynęły. Dziadek podchodzi do Banderasa (pseudonim) i mówi: Ty bandyto! Ty się nie włamuj do systemu! Czasami starsi ludzie nie wiedzą, z czym majś do czynienia i gadają głupoty.
Jaki typ bohatera telewizyjnego lub filmowego odpowiadał ci w dzieciństwie najbardziej?
- Gregori Szakaszfili z „Czterech Pancernych”.
Czyli wojna jako fajna przygoda?
- No! Sielankowa zabawa. I żeśmy się bawili w czołg, w śmietniku jeździli z kumplami.
Co sądzisz o tzw. masakrach w szkołach, z użyciem broni palnej np. w USA?
- Chodzi ci o ten Biesłan?
Powiedzmy też.
- Biesłan to cios poniżej pasa, haniebny cios, bo ogólnie jest tak, że najwrażliwszym miejscem dla każdego człowieka są jego bliscy, a szczególnie dzieci. To jest cząstka ciebie, a więź między matką, a dzieckiem jest jeszcze większa... Moim zdaniem takie zagrywki; również i porywanie dzieci dla okupu nie powinny mieć miejsca, chociaż niby wojna na tym polega.
Czy boisz się śmierci bliskich? Czy boisz się śmierci własnej?
- Śmierci pojmowanej, jako że ja tam kiedyś odejdę, to się nie boję. Smutno mi nie będzie, będę wtedy nieświadomy. Jednak, kiedy będą umierać mi bliscy, to oczywiste, że smutek zagości, bo ciężko, żebyś był taką maszyną co chodzi, je, pierdzi, rzyga, beka, robi swoje i jest nieczułą osobą. Powiem ci, że ludzie, którzy twierdzą, że oni nie mają emocji, kłamią, bo wstydzą się swojego wnętrza.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW




















