Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Księga Rozczochrańca
dodano 12.03.2009
urodzony dla ludowej władzy,
jako elektron wielkiego atomu
wychowany w posłuszeństwie
wobec Wybranych przez
Kosmokreatora Matriksu
świętej materii, której tajemnice
wyjawił nam
Karol Darwin,.....
i tym podobne pierdoły, ale jemu zależało żeby posiedzieć jeszcze w Kościele Nowej Wiary Powszechnej, bo w nim było cieplej niż na zewnątrz, szedł więc w stronę kapłana na kolanach powoli jak tylko mógł . W końcu pocałował kapłana w kolano i jego leniwą i pulchną rękę, czując okropny niesmak, a kapłan gwałtownym ruchem spoglądając jednocześnie na zegarek wyprosił go na zewnątrz, wskazując drzwi.
- My też pracujemy na godziny przeliczane potem na punkty , nie myśl sobie cwaniaczku-, rzucił gniewnie w stronę jego pleców.
Wychodząc z kościoła usłyszał płynące z charczącej szczekaczki, południowe prognozy horoskopowe dla znaków zodiaku[ocenzurowane] i przewidywany stan stężenia powietrza . Wszystko tu było nieprawdą. nawet internet został zakazany, ponieważ emitował zbyt dużo co2 do atmosfery.!!! A korzystanie z jego usług wymagało wielu pozwoleń i koncesji. Takiemu jak on na pewno by ich nie wydali.
Pigusek zamknął zeszyt i owijając go w delikatną tkaninę schował pod łóżko.
-Co ci wariaci wyrabiają, nie dość że przeszkadzają mojemu Złomkowi, to jeszcze hałasują, a może nawet demolują nasz komputer tymi swoimi głupackimi grami- pomyślała. Wyciągnęła z lewego ucha słuchawkę mptrójki [prawa słuchawka była uszkodzona] na której właśnie słuchała
"aut sajd of de dor"
swojego ulubionego kawałka "Kenów", i położyła się na łóżku. Do wieczora pozostało jeszcze sporo czasu.. Uwielbiała słuchać 'Kenów" szczególnie leżąc na łóżku, i kiedy marzyła o swoim Złomku, i ich wspólnym przyszłym domu na wsi.
MAGICZNA KSIĘGA WOJNICZA
Złomek siedział przy starym dębowym stole, i rozmawiał z kolegami, kiedy właśnie zadzwonił telefon. Zasłony w pokoju były zasłonięte, tak że do środka wpadały jedynie smugi światła, oświetlając ich twarze, -a reszta pokoju pogrążała się w ciemnościach, jeśli nie weźmiemy pod uwagę światła jakie dawał ekran starego monitora.
Spierali się na temat Księgi Wojnicza, a on uważał że ma najwięcej do powiedzenia, pilnując jednak żeby nie powiedzieć zbyt dużo, i nie zdradzić wszystkich tajemnic.Energicznym ruchem wstał i następnie zaczął chodzić po pokoju, gestykulując przy tym dla nadania sobie powagi.
Mówił: -i tak,hm. Księga powstała w jakimś starym zaginionym języku albo narzeczu, prawdopodobnie obodrzyckim, drzewiańskim, lub staromorawskim....
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW























