Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Kto Pippie szlak w końcu przetrze?
dodano 21.06.2011
Jakże sympatyczne zdrobniałe imię panny Philippy.
Sprawa nagrań i podsłuchów to prawdziwa plaga. Każdego można uwiecznić i bez jego zgody umieścić w internecie? Chyba niezupełnie to prawda*, zatem nie wiadomo, dlaczego polskie media nie tylko opisują takie plotkarskie incydenty, ale podają pełne dane osobowe* (tu kapitana okrętu podwodnego). Czy media nie mają prawników, którzy wybiliby z głowy swoim redaktorom ciągłego plotkowania z podawaniem nazwisk*?
Polską nadzieją w materii obrony godności osób postponowanych w internecie jest mec. Karol Łokietek, który nie tylko teoretycznie (bo to niemal każdy potrafi) rozpisuje się o tej cennej ludzkiej cesze, ale świetnie sobie radzi podczas procesów sądowych, powołując się - w sposób perfekcyjny - na słynny art. 212*. Ten sympatyczny adwokat o – jak pisze – wieloletnim doświadczeniu, w sądach broni z powodzeniem czci swej klientki - pisarki, zatem wesoła Pippa, zirytowany sędzia oraz rozdrażniony kapitan okrętu podwodnego, powinni zastanowić się nad wytoczeniem procesów cywilnych i karnych polskim (choć nie tylko) mediom, które ujawniły ich dane*, czym naraziły ich na utratę dobrego imienia, przy czym wiodącym i wielce pomocnym, byłby tu właśnie talent wspomnianego polskiego mecenasa.
Zresztą pan ten jest nie tylko rzeczowy i uczciwy oraz doskonale znający swe rzemiosło, ale jest również przyzwoitym chrześcijaninem (obecnie to raczej rzadkość; większość bowiem starannie ukrywa swe religijne preferencje) – na swej stronie, zachęcającej do korzystania z jego fachowych usług, zamieścił jakże filozoficzną konstatację: „Wiedza prawnicza jest znajomością spraw boskich i ludzkich, rozumieniem tego, co słuszne i co niesłuszne. W skomplikowanych czasach niewiarygodnie trudno jest poruszać się w gąszczu ciągle zmieniających się przepisów. Już starożytni mawiali, że prawo przychodzi z pomocą tylko osobom czujnym i starannym”.
Każdy zatem, jeśli jest w stanie zachować czujność w gąszczu i staranność, to niech czuje się zaproszony do kancelarii mecenasa. Niech ta Pippa, także sędzia i kapitan, pójdą przetartym śladem wydeptanym przez pisarkę i niech przemogą niechęć do wymiaru sprawiedliwości - niech najmą dobrego tłumacza (poza piłkarskim sędzią, biegłym przecież nie tylko w boiskowym rzemiośle, ale i w naszym języku, w szczególności w jego przaśnej odmianie). Należy gorąco polecić gdańskiego mecenasa wszystkim obrażanym i ośmieszanym w mediach ludziom, którzy w sposób niezasługujący na potępienie, coś tam wprawdzie przeskrobali, ale przecież to nie daje nikomu prawa do pastwienia się nad chwilowo zbłąkanymi owieczkami. Każdy ma prawo do prywatności, nawet ci, co produkują się w publicznych miejscach (także w internecie), a na pewno ci, którzy zostali podstępnie nagrani i ukazani światu.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW






















