Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Alkoholowe rekordy
dodano 08.10.2007
Najmocniejszy alkohol wyprodukował w okresie międzywojennym Estoński Monopol Alkoholowy. Destylowany z ziemniaków alkohol miał moc 98 procent.
Agencja Reutera 24 marca 1992 r. jako
wiadomość dnia rozpowszechniła na całym świecie informacje, ze
potrącony przez samochód mężczyzna idący środkiem drogi do Nowogardu
Bobrzańskiego miał we krwi 7,2 promila alkoholu.
W Warszawie codziennie policja łapie 50-150 kierowców jadących na popularnej "bańce".
Nad
lotniskiem w Krepsku (koło Piły) pilot samolotu Zlin-124 pokazywał
swoje umiejętności pasażerowi. Popisową akrobacje wykonał na niskim
pułapie. Samolot pionowo wbił się w ziemie. W zwłokach pilota ustalono
3,7 promile.
Jan S. z Warszawy esperal miał wszywany 44 razy.
Winston
Churchill, będąc szefem brytyjskiego rządu, codziennie wypijał butelkę
szampana, butelkę wina, butelkę koniaku i butelkę whisky. Podobno nikt
nie widział Churchilla pijanego. Dożył 90 lat.
Spośród ośmiu
Amerykanów laureatów literackiej Nagrody Nobla - pięciu było nałogowymi
alkoholikami: William Faulkner, Ernest Hemingway, Eugene O’Neill,
Sinclair Lewis i John Steinbeck.
W listopadzie 1994 roku Jan
M., 33-letni mieszkaniec Elbląga, zapił się na śmierć - 15,9 promila
alkoholu we krwi. Rekord Polski.
Podczas spektaklu "Don
Kichota" w Teatrze Polskim w Poznaniu pijany aktor grający Sancho Panse
nie mógł wypowiedzieć słowa oraz potykał się o własna kopie. Po
pierwszym akcie przerwano spektakl - jak oświadczono publiczności - "z
przyczyn technicznych".
Pijana 35-letnia Jolanta G. podczas
mszy świętej w kościele w Ostrowie Wlkp. Podeszła do ołtarza, zjadła
hostie i próbowała wypić przygotowane do liturgii mszalne wino.
Pijani polscy kierowcy odbywają w ciągu roku około 120 mln kursów, pozbawiając w tym czasie życia prawie 2 tys. osób.
W
1995 roku pewien woźnica ze Szczecina całkiem dobrze radził sobie z
wozem i końmi mimo 7 promili alkoholu w organizmie. Po dwóch dniach
odtruwania miał we krwi ciągle 2,8 promila.
Tadeusz K. z Kudowy Zdroju przeniósł przez Polsko-Czeską granicę w ciągu jednego miesiąca 3011 butelek alkoholu.
Na mocy ustawy z 1959 roku pędzenie bimbru w Polsce było zagrożone kara pozbawienia wolności od 2 do 5 lat.
Polacy piją wszystko, co zawiera alkohol, z wyjątkiem asfaltu i smoły.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW



















