Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Rekordowa kara dla pijanego kierowcy i co dalej?
dodano 17.12.2009
Wieczorem 8 sierpnia 2008 dwie sympatyczne nastolatki (Justyna i Kamila) wracały skuterem do domu z wakacyjnej pracy w Sobieszewie. Niestety doszło do tragedii...
Należy przejrzeć sądowniczą praktykę państw typu Holandia i Norwegia oraz przenieść ich rozwiązania na nasz polski grunt, ponieważ pewnie już znane są dobre pomysły i szkoda czasu na wyważanie otwartych drzwi...
Oczywiście, możemy sobie dyskutować o europejskich standardach obowiązujących w walce z pijanymi kierowcami, ale mamy kolejny polski przypadek nonszalancji, bezczelności i usłużności - oto TVN24 (10 grudnia 2009) przybliża nam historię burmistrza Łaskarzewa pod Garwolinem...
Miał we krwi ponad 2 promile alkoholu. Wsiadł za kierownicę i staranował dwa samochody, ale nie trafił do aresztu, bowiem (jak ocenił lekarz) - "jego stan zdrowia na to nie pozwala". O alkoholowym problemie nie chce mówić żaden miejscowy urzędnik i rzecznik policji. Burmistrz został dowieziony do szpitala, ale tam lekarze nie wyrazili zgody na jego zatrzymanie, więc postanowił przeczekać - wybrał się na urlop i nie wiadomo gdzie jest. Burmistrz jest tu głównym pracodawcą i... wszyscy milczą. A zwierzchnik? Rzecznik wojewody mazowieckiego wyjaśnia, że ewentualne kroki można podjąć dopiero na podstawie prawomocnego wyroku sądu - wówczas wojewoda może wygasić mandat burmistrzowi, jeżeli miejscy radni nie będą chcieć się sami z tym problemem uporać.
Ten ostatni przykład dowodzi miejsca, w którym się znajdujemy (niby nadal jesteśmy w Europie...). I co my tu pomstujemy na jakiegoś emerytowanego pijanego wojskowego? W portalowych komentarzach pełno sugestii, co z takim zrobić, a mamy tu burmistrza, któremu możemy skoczyć na pukiel. Oto Polska właśnie! Nie o taką walczyliśmy! Co na to RPO?
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW






















