Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Rekordowa kara dla pijanego kierowcy i co dalej?
dodano 17.12.2009
Wieczorem 8 sierpnia 2008 dwie sympatyczne nastolatki (Justyna i Kamila) wracały skuterem do domu z wakacyjnej pracy w Sobieszewie. Niestety doszło do tragedii...
Jeśli kontrola wykazałaby jazdę "pod wpływem", to nadpłacona kwota natychmiast zostawałaby przelewana na ten fundusz a ponadto kierowca płaciłby mandat w wysokości od tysiąca do paru tysięcy złotych w zależności od zawartości alkoholu we krwi i od wartości auta lub od swego stanu majątkowego. Kryterium "wartość auta" byłoby podzielone na kilka kategorii, podobnie "stan majątkowy", przy czym o karze decydowałaby wyższa kategoria z obu kryteriów, zaś 90% z mandatowej opłaty byłoby przekazywane na wspomniany fundusz.
W razie kolejnej kontroli wskazującej na jazdę pod wpływem alkoholu, kierowca otrzymywałby mandat w wysokości podwójnej, potrójnej itd. (niezależnie od ewentualnej kary więzienia).
Samochód byłby zajmowany natychmiast po kontroli w celu zabezpieczenia należności, która powinna być wniesiona niezwłocznie po wytrzeźwieniu. Jeśli pojazd miałby znikomą wartość i byłby niesprawny technicznie, zostałby niezwłocznie złomowany na koszt kierowcy. Jeśli kierowca nie byłby właścicielem, to sprawy finansowe byłyby załatwiane pomiędzy nimi. Jeśli w szczególności kierowca byłby złodziejem, który zawłaszczył pojazd kwalifikujący się do złomowania, to kierowca płaciłby właścicielowi podwójną wartość pojazdu.
Pijany kierowca opłacałby również koszty transportu auta na parking oraz koszty ewentualnej licytacji. Gdyby spowodował tragedię, to należałoby przewidzieć poważne dolegliwości finansowe dla sprawcy, który powinien pokryć wszelkie straty spowodowane wypadkiem - akcja ratownicza, porządkowanie drogi oraz koszty leczenia i pochówku, a także zasądzane wieloletnie renty dla poszkodowanych rodzin, przy czym te dolegliwości powinny być rozstrzygane podczas jednego (głównego) procesu.
Kierowcy będący cudzoziemcami byliby osadzani w aresztach do momentu uregulowania płatności, chyba że gwarancji udzieliłaby właściwa ambasada.
Towarzystwa ubezpieczeniowe powinny podjąć decyzję, że odszkodowania za zniszczony pojazd prowadzony przez pijaka powinny być przeznaczone na rzecz rodziny i funduszu.
Treści wyroków, które mają być opublikowane w prasie, powinny być możliwie zwięzłe i traktowane jako informacje, zatem skazany nie powinien za nie płacić, bowiem wszelkie ponoszone przez niego koszty (a większość z przestępców nie leży na pieniądzach) powinny być przeznaczane dla poszkodowanych rodzin, ponieważ to im w pierwszej kolejności należą się wszelkie rekompensaty. Prasa nie powinna zarabiać na tego typu ogłoszeniach - wystarczy, że zamieszczone zostaną artykuły informujące czytelników o wypadku, wyroku i podające pełne dane przestępcy (jak w omawianym gdańskim przypadku). Wszelkie nakazy płatnego zamieszczania takich ogłoszeń w prasie należy uznać za bezsens, bowiem płatne ogłoszenia w kilku gazetach zmniejszają pulę przeznaczoną dla ofiar przestępcy.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW






















