Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Modlitwa Holenderskiego Artysty
dodano 09.03.2009
Holenderski artysta, Johan van der Dong anektując modlitwę innych ludzi do swoich celów, wchodzi w proces introjekcji, tj. podstępnie zagarnia prywatną domenę dla wzmocnienia własnego ego, by zyskać na rozgłosie.
Otóż sęk tkwi w tym, że można, tylko nie ma, to najmniejszego sensu, w łączności z Bogiem nie potrzebujemy pośredników, operatorów stacji komórkowych, kamer, audiencji, pielgrzymek do miejsc kultu, gdzie jak sądzą niektórzy modlitwa ma szczególne magiczne znaczenie. Nie potrzebujemy całego lamusu gadżetów, „śmieci”, za które musimy słono płacić życiową energią.
Wystarczy, że przestaniemy być ignorantami i zaczniemy o sprawach duchowych myśleć poważnie.
Godfrey Reggio w filmie pt.: „Noqoyqatsi” http://www.youtube.com/watch?v=RfmePGDnLBQ&feature=related znakomicie ukazuje, do czego prowadzi nadmierne pokładanie nadziei w cyber kulturze naładowanej agresją. Maszyny stały się dla nas bóstwami. W naszych głowach zalegają miliony cyfr, ciągów liczbowych i wcale nie stajemy się z tego powodu mądrzejsi.
Holenderski artysta, Johan van der Dong anektując modlitwę innych ludzi do swoich celów wchodzi w proces introjekcji, tj. podstępnie zagarnia prywatną domenę dla wzmocnienia własnego ego, by zyskać na rozgłosie. Introjekcja Polega m.in. na symbolicznym wchłanianiu różnych obiektów zewnętrznych. Obiektami tymi mogą być zarówno ludzie jak i ich cechy.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW


















