Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
"Psychiatria jest kupiona przez przemysł farmakologiczny"
dodano 23.02.2009
Dr Loren R. Mosher medycynȩ ukończył na uniwersytetach Stanford i na Havardzie. Angażował siȩ na rzecz niefarmakologicznej terapii Schizofreników twierdząc, że są to ludzie o udrȩczanych duszach, a nie chorzy umysłowo.
Takie psycho-farmakologiczne ograniczanie naszej wiedzy medycznej, bo żadaja, abyśmy byli wykształconymi lekarzami, ogranicza też nasze horyzonty intelektualne. Nie staramy siȩ już o zrozumienie człowieka w jego całościowym kontekście socjalnym, ale jesteśmy po to, aby regulować neuroprzekażniki naszych pacjentów. Problemem jest jednak, że niezmiernie trudnym jest (rozpoznać – przyp. A.S.), jak miałaby wyglądać ich konfiguracja.
Przez takie tunelowe spojrzenie, oparte pryncypialnie na podstawach neurologicznych, definiujemy pacjenta, aby trzymać nas na dystans do konglomeratów molekularnych, których siȩ podjȩliśmy. Nie tylko nie zauważamy nadużycia i szerokiego stosowania chemikalii w nadmiernych ilościach, ale napȩdzamy to wrecz wszȩdzie tam, gdzie dokładnie wiemy, że bȩdzie to miało trwałe nastȩpstwa: dyskineza późna, demencja oraz poważne symptomy odwykowe (dyskineza = zespół objawów chorób nerwowych /neurologicznych/, związany ze stosowaniem leków psychotropowych; dymensja = otępienie, spowodowane uszkodzeniem mózgu, znaczne obniżenie się sprawności umysłowej– przyp. A.S.). Tak wiȩc, czy chcȩ być chemikiem przemysłu farmaceutycznego, który traktuje swoje molekuły jego książką formułek? Nie, wielkie dziȩki. Napawa mnie raczej smutkiem, że po 35 latach odłączam siȩ od takiej organizacji, która w żaden sposób nie potrafi reprezentować moich interesów. Nie leży w moich możliwościach wkupowanie siȩ w przyjȩty, zredukowany, biomedyczny model, który grupy kierownicze organizacji wpisały sobie na swoje sztandary psychiatryczne, aby żenić siȩ z somatyczną (cielesną – przyp. A.S.) medycyną. Tutaj rozchodzi siȩ o jakiś nurt mody, o politykȩ, o pieniądze – jak w przypadku wewnȩtrznej fuzji z przemysłem farmaceutycznym.
Na domiar złego APA wkroczyła jeszcze na drogȩ nieświȩtego związku z NAM I(National Alliance for the Mentally Ill = Narodowa Aliancja na rzecz Chorób Psychicznych). (Nie mogȩ sobie przypomnieć, żeby członkowie naszej organizacji byli zapytani o zgodȩ na popieranie koalicji z taką organizacją.) Prowadzi to wiȩc do tego, że publicznie rozpowszechniane przez obydwie te organizacje dogmaty, jeżeli chodzi o określanie przyczyn „wariactwa“, są do siebie w fatalny sposób podobne. W czasie, kiedy ona sama określa siȩ, jako obrońca interesów klientów, APA wspiera równocześnie nie-członków, np. rodziców w ich życzeniu przejȩcia kontroli nad ich złym lub zwariowanym potomstwem na drodze legalnie podtrzymywanego uzależniania. NAMI, za aprobatą APA, powołała do życia agendȩ (dokument programowy – przyp. A.S.), który popiera neuroleptyki i umożliwia ich używanie, pomimo przyspieszania uzależnienia do tego stopnia, że pogwałcone zostają prawa obywatelskie ich potomstwa. Zazwyczaj stoimy po prostu z boku i pozwalamy na to, aby takie faszystowskie agendy mogły siȩ rozprzestrzeniać. Ich psychiatryczny Bóg, dr E. Fuller Torrey, może wypowiadać diagnozy i proponować leczenie psychiatryczne wszystkim tym, z którymi siȩ nie dogadał w organizacji NAMI. Stanowi to jasne pogwałcenie etyki medycznej. Czy APA protestuje z tego powodu? Oczywiście nie, gdyż dr. Torrey wypowiada to, z czym APA zgadza siȩ, a czego jednak nie może wyrażnie określić, jako własnej sprawy. Jest on szpikulcem dzidy, ale nie jest już członkiem APA (sprytna działalność, APA!).
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW

























