Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Obrót talentami
dodano 10.09.2007
Gdy myślę o edukacji czwórki moich dzieci, to na przemian rozpiera mnie duma i oblewa zimny pot. Jak udźwignąć koszt tej inwestycji?
W roku 2001 średnia miesięczna kwota przeznaczona na realizację dodatkowych zajęć dla wszystkich dzieci w rodzinie wynosiła ok. 250 zł.
Policzmy, jaką kwotę w nowym roku szkolnym 2007/08 powinni wyasygnować Państwo Radzikowscy z Warszawy na zajęcia dodatkowe, by zaspokoić apetyty i rozwinąć prawdziwe i utajone zdolności swoich dzieci: Andrzej Radzikowski: Tai Chi - 120 zł/miesięcznie, basen - na kwartał 360 zł; kurs angielskiego przygotowujący do FCE - 370 zł/rata miesięczna; Dorota - kurs angielskiego - 230 zł/rata miesięczna, korepetycje z fizyki (80 zł/jedna godz.lekcji), taniec brzucha - 150 zł, teatr - 55 zł i wreszcie Tomek - nauka gry na gitarze (30 zł); trening piłkarski (100 zł). Pomnożenie tych wszystkich kwot przez 10 miesięcy i ich zsumowanie prowadzi do lekkiego zawrotu głowy...
Do tego proza życia w postaci comiesięcznej opłaty za świetlicę (70 zł), koszt ubezpieczenia oraz zobowiązania finansowe wobec Rady Rodziców, a w wypadku szkoły prywatnej czy społecznej - oczywiście czesne od 600 do ....... zł. A wcześniej obowiązkowo wpisowe. Od święta - wyjazdy integracyjne, "zielone szkoły" i wycieczki. Albo np. wymiana z młodzieżą spod Paryża... Każda taka eskapada w cenie od 650 do 900 zł za 5 dni.
podręcznik skalkulowany na nowo
Warto w tym kontekście spojrzeć na koszt kompletu podręczników szkolnych, stanowiących bądź co bądź podstawę wiedzy na każdym etapie kształcenia. Okazuje się, że w rozliczeniu miesięcznym jest to kwota ok. 15 zł dla pierwszaka korzystającego z najbardziej popularnego na rynku cyklu "Wesoła szkoła", zaś dla rodziców gimnazjalisty czy licealisty obciążenie finansowe w wysokości ok. 60 zł miesięcznie.
Wrześniowe spiętrzenie wydatków pozbawia nas jednak takiej perspektywy. I trudno się dziwić, zwłaszcza tym z nas, którzy na początku września inwestycję edukacyjną muszą (przy trójce dzieci) pomnożyć przez trzy i wyjąć z kieszeni znaczne sumy pieniędzy, by zapełnić teczki swoich latorośli.
Wycieńczeni finansowo zauważamy, że podręczniki to prawie 50% wydatków związanych z rozpoczęciem roku szkolnego, a więc jak zwykle "stanowczo za dużo". Rzadko myślimy o tym, że dobry podręcznik jest owocem pracy ogromnego zespołu ludzi: naukowców-autorów, konsultantów-nauczycieli praktyków, psychologów, doświadczonych redaktorów, grafików, fotografów, operatorów komputerowych, drukarzy i marketingowców. Wiedza tu zgromadzona musi mieć swą cenę, bo posiada prawdziwą wagę i wartość!
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW

























