Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Epicka klęska optymistów
dodano 12.10.2011
Niektórzy ludzie są wstrząśnięci triumfem Ruchu Palikota, bo myśleli, że Polacy to patriotyczny i konserwatywny naród.
Reformy a swobody obywatelskie
Interesuje mnie tylko jedna sprawa. Czy po reformach, które wejdą w życie w ciągu najbliższych czterech lat, zachowa się wolność myśli, słowa i sumienia? Czy będę mogła kontynuować pisanie patriotycznych, nacjonalistycznych, eurosceptycznych, konserwatywnych, antyfeministycznych i antydemokratycznych felietonów? Czy prawicowe ugrupowania, takie jak Polska Partia Narodowa i Narodowe Odrodzenie Polski, będą mogły istnieć i działać zgodnie z własnymi przekonaniami? Wiem, że pytania, które zadaję, mogą się kojarzyć z dylematami klaczy Mollie, bohaterki “Folwarku Zwierzęcego” G. Orwella (“Czy po powstaniu będzie cukier? A czy będę mogła wplatać sobie wstążki w grzywę?”). Ale są one dla mnie bardzo ważne, gdyż nie chcę stracić swoich najcenniejszych praw. Boję się cierpienia, dyskryminacji, represji… Myśl o tym, że mój los może się drastycznie pogorszyć, sprawia, iż coraz mniej lękam się śmierci. Wierzę, że zgon stanowi koniec wszystkiego - zmarły człowiek traci świadomość tego, co się dzieje na Ziemi.
Chociaż tyle dobrego, że pisowcy przegrali!
Na szczęście, dostrzegam jedną rzecz, z której mogę się cieszyć. Tą rzeczą jest spektakularna porażka Prawa i Sprawiedliwości, partii, która od dwóch lat potwornie mnie denerwuje. Widzicie, moi drodzy Czytelnicy… Dzisiaj, czyli 10 października, jest druga rocznica podpisania Traktatu Lizbońskiego przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Odkąd Kaczyński ratyfikował TL, darzę PiS samymi negatywnymi uczuciami. Moja niechęć do Prawa i Sprawiedliwości pogłębiła się po 10 kwietnia 2010 roku, kiedy to pisowcy zaczęli nazywać LK bohaterem narodowym, stawiać mu pomniki oraz oskarżać Rosjan o umyślne spowodowanie katastrofy smoleńskiej. PiS mnie irytuje, przeraża wrogością do Wschodnich Słowian, głęboką wiarą w teorie spiskowe i bezkrytycznym uwielbieniem dla braci Kaczyńskich. Dlatego cieszę się, iż ta partia jest wielkim przegranym tegorocznych wyborów. Szczęście w nieszczęściu. To, czego poszukiwała pewna bohaterka literacka, Pollyanna.
Natalia Julia Nowak,
10 października 2011 r.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW
























