Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Psychiatria i Sprawiedliwość?
dodano 06.07.2011
I Ty możesz dostać nakaz stawienia się na badania psychiatryczne. Jarosław Kaczyński jakoś sobie poradzi, ale czy i jak poradziłby sobie statystyczny Polak?
Mało tego, wiadomo dzisiaj, że zmiany mimiki, które powstają w trakcie przyjmowania tych substancji, powodują likwidację bardzo ważnego środka komunikacji międzyludzkiej, którym mimika jest, co uniemożliwia życie w harmonii ze środowiskiem. I wszystko to przy wciąż istniejącym nacisku psychiatrycznym, groźbie przymusu lub jego stosowaniu w przypadku odmowy: przymusowe osadzanie, przywiązywanie pasami, totalna kontrola w totalnej instytucji. Przymus wciąż pozostaje głównym, łączącym ogniwem wszystkich tych różnych „metod leczenia” i stosuje się go w celu uzyskania przyznania się „pacjenta” do tzw. choroby psychicznej...
W komentarzach pod informacjami o perypetiach sądowo-psychiatrycznych Kaczyńskiego natknąłem się gdzieś na dłuuugą listę polityków wszelakiej maści, których dyskutujący Czytelnicy zaproponowali jako kolejnych kandydatów do badań psychiatrycznych. Ja zaproponuję inną opcję, może to trochę zmieni kierunek myślenia wszystkich tych, którzy psychiatrię proponują komukolwiek: chodźmy wszyscy do psychiatrii i poprośmy o serię elektrowstrząsów... Może wreszcie ockniemy się i przypomnimy sobie, że już raz ukoronowaniem przymusu psychiatrycznego było masowe, systematyczne (czyli wspierane i chronione przez państwo) mordowanie ludzi, których określono „niewartymi życia”. Dzisiaj, jak zahipnotyzowani nie zauważamy już podobieństw do tamtego czasu, nie zauważamy kontynuacji jawnego bezprawia. Wciąż faszerowani kłamstwami, że w psychiatrii pozamykani są wyjątkowo niebezpieczni ludzie, dajemy się nabić w butelkę i nawet nie zaglądamy do statystyk. Bo gdybyśmy tam zajrzeli stałoby się jasne, że przestępstwa wśród schizofreników np. są popełniane w tak śladowych ilościach, że nawet takich statystyk się nie prowadzi.
Reasumując: pozwalając dzisiaj na dalsze istnienie przymusu psychiatrycznego pozwalamy jednocześnie na stosowanie tegoż również wobec nas wszystkich, całego społeczeństwa! Pozwalamy na pozbawianie nas prawa do wolności, do samostanowienia i do nietykalności cielesnej. Bo, jak by nie było, zawsze i wobec nas może pojawić się pomówienie, następnie decyzja sądu o skierowaniu na „badania”, potem na „obserwację”, a potem... No cóż... psychiatryczne substancje zadbają już o to, abyśmy wyglądali tak, jak zawsze wyobrażaliśmy sobie „chorego psychicznie”...
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW



















